Minimalizm – oszczędna filozofia życiowa

Wielu z nas często łapie się na tym, że chce mieć rzeczy, które tak naprawdę nie będą miały żadnej wartości użytkowej, ale zwiększą nas status, „Szacunek społeczeństwa”, albo po prostu spełnią dziwną, nie wiadomo skąd biorąca się zachciankę. Jednak na temat pochodzenia tychże zachcianek można coś powiedzieć – w większości przypadków są one skutkiem reklamy, propagandy, skutecznego marketingu, który w podświadomość wciska nam na siłę przekonanie, że jakiś produkt jest lepszy od innego.

Siła reklamy

Nie na darmo wielkie koncerny płacą milionowe kwoty za kampanie reklamowe w radio, telewizji, Internecie, prasie czy na ulicach. Z każdej strony jesteśmy wiec zalewani kolorowymi obrazami i krzykliwymi sloganami, na które, jak nam się wydaje jesteśmy odporni. Ale skoro jesteśmy odporni, to czemu decydujemy się na taki a nie inny produkt, choć praktycznie nie różnią się jakością, a tylko firmą? Dlaczego chcemy rzeczy, które do niczego konkretnego nam nie posłużą, a tylko zajmą miejsce w domu, gdzie i tak go brakuje? W interesie wielkich koncernów jest wyzwolić w nas konsumpcjonizm, czyli postawę, w której będziemy odczuwali wielką chęć zakupów, posiadania. Jej przeciwieństwem jest minimalizm, który tak naprawdę wiąże się z oszczędzaniem sporych sum pieniędzy.

Jak stać się minimalistą?

Minimaliści bardzo chwalą sobie swoją filozofię życiową, twierdząc że dzięki niej stali się wolni, i wyzwolili od wpływu piorących mózg mediów. Być może brzmi to brutalnie, ale ci którzy raz przeszli na minimalizm, raczej pozostają przy swoich poglądach i z niepokojem przyglądają się pędzącemu na zakupy społeczeństwu, które zarabia po to by wydawać pieniądze ‘na rzeczy których nie chcą, by zwrócić uwagę ludzi których nie lubią.” Jak wiec zmienić podejście na podobne? Pierwszym krokiem jest zdanie sobie sprawy z tego, ile rzeczy które posiadamy jest tak naprawdę wartościowych w sensie użytkowych – ile z nich używamy na co dzień, o ilu możemy powiedzieć że rzeczywiście są przydatne i warte swojej ceny. Być może okaże się że nawet połowa naszego majątku to rzeczy zbędne! A to już pierwszy krok do zmiany nawyków konsumpcyjnych i oszczędności.

Podobne artykuły:

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Tags: ,

Kategoria: Filozofia, Oszczędzanie

Komentarze (1)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. xef napisał(a):

    A co z wartościami wyższymi takimi jak piękno? Wydawanie pieniędzy jedynie na rzeczy o wartości użytkowej pozbawia ludzi pewnej duchowej części życia, która między innymi odróżnia nas od zwierząt.
    Są sytuacje, gdy z powodu ubóstwa należy maksymalnie ograniczyć wydatki i wtedy rzeczywiście minimalizm jest dobrym wyjściem. Zakładajac jednak, że ktoś ma pieniądze na inwestycje, trudno mówić o ubóstwie materialnym. Niestety bardzo często taki człowiek jest ubogi duchowo i nie potrafi korzystać z pieniędzy które ma.

Dołącz do dyskusji