5 skutecznych sposobów wyjścia z długów

Jeżeli czytasz ten artykuł, to zapewne jesteś zadłużony lub masz problem z pożyczaniem na końcu miesiąca od znajomych lub z poważniejszymi długami w banku. Wyjście z długów nie jest łatwe ani szybkie, jednak warto dowiedzieć się, jak wyjść z długów skutecznie i nigdy więcej nie znaleźć się w takiej sytuacji.

Zapamiętaj, że żadna sytuacja finansowa nie jest na tyle beznadziejna, żeby nie dało się z niej wyjść. Może będziesz musiał poświęcić nieco więcej czasu na powrót do równowagi finansowej, ale z odrobiną szczerych chęci i naszymi poradami na pewno Ci się to uda.

Przedstawiamy 5 skutecznych sposobów na wyjście z długów.

1. Planowanie wydatków

Może wydać się to banalne, jednak jeżeli myślisz poważnie o wyjściu z długów musisz zacząć planować swoje wydatki. Nie chodzi tutaj o tworzenie jakichś rozbudowanych obliczeń, ale o zachowanie zdrowego rozsądku.

Na początku oblicz dochody miesięczne swoje (lub swojej rodziny, np. Twoje i Twojej drugiej połówki). Następnie spisz niezbędne wydatki, a więc: czynsz za mieszkanie, rachunki za prąd, gaz, wodę, ale też raty kredytów, itp., czyli to wszystko, co musisz zapłacić w pierwszej kolejności.

Przykład:
Twoje wynagrodzenie 2000 zł
Wynagrodzenie żony to 1800 zł
Razem: 3800 zł

Najważniejsze wydatki:
czynsz za mieszkanie: 350 zł
prąd: 180 zł
gaz: 30 zł
woda: 120 zł
kablówka: 70 zł
rata kredytu: 650 zł
Razem: 1400 zł

Po odliczeniu wydatków zostaje Wam: 2400 zł

2. Dług – pierwsza spłata w miesiącu

Powinieneś wyrobić w sobie nawyk spłacania swoich długów jako pierwszych wydatków w miesiącu. Od razu po otrzymaniu wynagrodzenia spłacaj najpierw swoje długi, a więc raty kredytów oraz pożyczki od znajomych i rodziny.

Jeżeli będziesz odkładać to w czasie, może się okazać pod koniec miesiąca, że pieniądze, które pozostały na Twoim koncie nie starczą na opłacenie Twojego zadłużenia.

3. Eliminowanie zbędnych wydatków

Wyeliminuj wydatki, które nie są konieczne. Kino, wieczorna lampka wina, obiady na mieście, pakiet telewizji cyfrowej – zrezygnuj z tego przynajmniej na czas wychodzenia z długów. Nie są to wydatki niezbędne do życia, więc powinieneś od razu je zlikwidować z Twojej listy.

Będąc w długach jesteś w ekstremalnej sytuacji. Nie warto dążyć do tego, aby stać się kompletnym bankrutem. Od dziś więc zrezygnuj z tego, co nie jest potrzebne do życia i zacznij wychodzić z długów.

4. Oszczędzanie 10% przychodów

Oblicz ile wynosi 10% Twoich miesięcznych przychodów i odłóż tę sumę. Bez gadania, bez zrzędzenia. Odkładasz i tyle. Dzięki tej „poduszce bezpieczeństwa”, jaką będą zebrane w taki sposób oszczędności, możesz pokryć nieprzewidziane wydatki, takie jak choroba, lekarz, dodatkowe badania czy naprawa samochodu.

Przykład:
Skorzystamy z przykładu z punktu 1-ego, gdzie przychody Twojej rodziny wynoszą 3800 zł.

10% Waszego miesięcznego przychodu to: 380 zł

Odejmując od przychodów wydatki, które wyniosły 1400 zł oraz 10% z uzyskiwanych wynagrodzeń, czyli 380 zł,

pozostaje: 2020 zł

Ok. Teraz możesz te 2020 zł wydać na to, co jest niezbędne na co dzień, a więc jedzenie, środki czystości, leki, itp.

5. Zwiększanie dochodów

Nie jest to zapewne najłatwiejsza rada, jednak już teraz powinieneś zadbać i zastanowić się nad tym, w jaki sposób zwiększyć swoje miesięczne dochody.

Możesz podjąć dodatkową pracę w weekendy lub wziąć zlecenia zdalne (wykonywane w domu). Zastanów się również nad rozmową z szefem i poproszeniem go o podwyżkę. Warto wówczas mieć przygotowaną listę rzeczy, które zrobiłeś bardzo dobrze, szybko czy innowacyjnie w Twojej firmie.

Podobne artykuły:

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 4.0/5 (3 votes cast)
5 skutecznych sposobów wyjścia z długów, 4.0 out of 5 based on 3 ratings

Tags: , ,

Kategoria: Kredyty, Oszczędzanie

Komentarze (1)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. rose napisał(a):

    podoba mi się punkt 4 gdzie jest mowa o oszczędzaniu 10% zarobku uważam że może to być jakikolwiek procent byle był stały i konsekwentnie stosowany ponieważ wychodzę z założenia że jeśli nas stać na dawanie co miesiąc komuś kasy z odsetkami (mam na mysli banki ) to dlaczego takiej samej kwoty jak rata kredytowa -obojętnie jakiej wartości nie dawac sobie nawet do „skarpety”

Dołącz do dyskusji